Cienka, lekka i nie zawsze bezpieczna
Linka różni się od taśmy jedną rzeczą, która ma więcej konsekwencji, niż się wydaje: powierzchnią. Przy tej samej sile nacisk rozkłada się na kilka milimetrów zamiast na dwa czy trzy centymetry, więc linka mocniej wrzyna się w dłoń i przy przesunięciu potrafi poparzyć skórę. Z drugiej strony jest lekka, nie plącze się tak łatwo i zajmuje mało miejsca w kieszeni, co przy psie miniaturowym albo w podróży jest realną zaletą. Dlatego linki poleca się przede wszystkim przy psach małych i spokojnych, a przy dużych i ciągnących sięga się raczej po taśmę.
Warianty w tej kategorii
| Rodzaj |
Do czego |
O czym pamiętać |
| Linka zwijana, krótka |
psy miniaturowe i małe, spacery miejskie |
lekka obudowa, ale mechanizm dobrany do niewielkiej masy ciała |
| Linka zwijana, dłuższa |
otwarta przestrzeń, swoboda przy zachowaniu kontroli |
im dłuższa, tym więcej uwagi wymaga od opiekuna |
| Linka treningowa |
nauka przywołania, praca węchowa, asekuracja |
ciągnie się luźno po ziemi, pnie się wyłącznie do szelek |
| Linka stalowa |
psy, które przegryzają zwykłe smycze |
ciężka, warto wybrać model z amortyzatorem |
| Linka z amortyzatorem |
psy gwałtownie ruszające |
wstawka rozciągliwa chroni kręgosłup psa i nadgarstek człowieka |
Linka treningowa, czyli najbardziej niedoceniany sprzęt
Kilkumetrowa linka ciągnięta luźno po ziemi jest tym, co pozwala pracować nad przywołaniem bez ryzyka, że pies zniknie za horyzontem. Zasada jest prosta: zwierzę ma poczucie swobody, bo nic go nie trzyma, a opiekun w każdej chwili może nadepnąć na linkę albo ją chwycić. Dzięki temu nie trzeba wypuszczać psa luzem, zanim będzie gotowy, ani trzymać go na krótkiej smyczy przez rok. Do tej roli używa się linki o długości od pięciu do dziesięciu metrów, koniecznie wpiętej do szelek, bo szarpnięcie na takim dystansie jest dla szyi zbyt silne. Warto też pracować w terenie bez gęstych krzaków, w których linka się zaczepia. Nagrody do takiej pracy zebraliśmy w kategorii
przysmaki treningowe, a same szelki w kategorii
szelki dla psa.
Czego przy lince nie robić
- nie chwytaj rozwiniętej linki gołą dłonią przy szarpnięciu, bo potrafi przeciąć skórę;
- nie owijaj jej wokół nadgarstka ani wokół palców, bo przy silnym pociągnięciu trudno ją puścić;
- nie używaj linki treningowej w tłumie i w ruchu ulicznym, bo plącze przechodniów i rowerzystów;
- nie zostawiaj psa z wlokącą się linką bez nadzoru, bo zaczepia się o przeszkody;
- przy psie dużej rasy sprawdź, czy mechanizm modelu zwijanego ma odpowiednią wytrzymałość;
- zimą przepłukuj karabińczyk, bo sól przyspiesza zacinanie się sprężyny.
Jak zacząć pracę na lince
Pierwsze wyjście z kilkumetrową linką bywa dla obu stron niezręczne, bo pies nie wie, ile ma swobody, a opiekun plącze się we własnym sprzęcie. Prościej zacząć w miejscu otwartym i pustym, gdzie nie ma drzew ani ławek, i przez pierwsze kilkanaście minut po prostu iść, pozwalając psu węszyć. Linkę trzyma się luźno albo pozwala jej się wlec po ziemi, gotowym, by na nią nadepnąć. Przywołanie ćwiczy się wtedy, gdy pies jest blisko i tak zamierza podejść, a nie wtedy, gdy stoi na końcu linki zapatrzony w inne zwierzę. Każde podejście nagradza się czymś naprawdę atrakcyjnym, a potem puszcza psa z powrotem, żeby powrót nie oznaczał końca zabawy. Po kilku tygodniach takiej pracy linkę skraca się stopniowo, aż stanie się zbędna.
Jak przechowywać linkę
Linka plącze się szybciej niż taśma, bo jest cienka i zachowuje skręty. Najprościej zwijać ją w luźne pętle i spinać gumką albo rzepem, zamiast wrzucać do torby w kłębku, bo rozplątywanie przy psie skaczącym przy drzwiach nikomu nie poprawia humoru. Po spacerze w błocie warto ją opłukać i rozwiesić do wyschnięcia, bo wilgoć zamknięta w zwoju sprzyja rozwarstwianiu się oplotu. Przy modelach zwijanych zasada jest inna: mokrą linkę wysuwa się na całą długość i suszy, zanim wróci do bębna. Raz na jakiś czas warto przeciągnąć całą długość przez dłoń i sprawdzić, czy nie ma przetarć, bo linka pęka bez ostrzeżenia, a przetarcie widać wyraźnie dopiero z bliska.
Kiedy lepiej wybrać taśmę
Linka przegrywa z taśmą w trzech sytuacjach. Pierwsza to pies duży i silny, gdzie liczy się powierzchnia rozkładająca nacisk oraz wytrzymałość na przetarcie. Druga to spacery, w których często trzeba chwytać smycz w połowie długości, bo cienka linka w dłoni jest zwyczajnie nieprzyjemna. Trzecia to codzienna praca nad chodzeniem przy nodze, gdzie wygodniej operuje się szerszą taśmą i kilkoma punktami zaczepu. W tych przypadkach warto zajrzeć do kategorii
smycze taśmowe i regulowane. Linka zostaje natomiast pierwszym wyborem przy psach małych, w podróży i wszędzie tam, gdzie liczy się mała waga sprzętu.
Najczęściej zadawane pytania
Linka czy taśma?
Linka jest lżejsza i mniej miejsca zajmuje, taśma bezpieczniejsza przy szarpnięciu i wygodniejsza w dłoni. Przy psach małych zwykle wystarczy linka, przy dużych lepsza jest taśma.
Jak długa powinna być linka treningowa?
Od pięciu do dziesięciu metrów, zależnie od miejsca i etapu nauki. Na początek wygodniejsza jest krótsza, bo mniej się plącze.
Czy linkę treningową można wpiąć do obroży?
Nie. Przy szarpnięciu na kilku metrach cała siła trafia na szyję. Linkę pnie się wyłącznie do szelek.
Po co linka stalowa?
Dla psów, które przegryzają zwykłe smycze. Jest ciężka, więc warto wybierać modele z amortyzatorem, który łagodzi szarpnięcia.
Czy linka nadaje się do kota?
Część modeli jest przeznaczona dla kotów i małych zwierząt, co producent zaznacza na opakowaniu. Przy kocie zawsze używa się szelek, nigdy obroży.
Linki w E-Pazur
W kategorii znajdziesz linki zwijane w kilku długościach, modele stalowe z amortyzatorem oraz rozwiązania dla psów małych. Resztę wyposażenia znajdziesz w dziale
akcesoria dla psa, a całą ofertę w naszym
sklepie zoologicznym online.