Przewożenie psa to kwestia bezpieczeństwa, nie wygody
Pies jadący luzem po aucie jest problemem z dwóch powodów. Pierwszy dotyczy jego samego: przy gwałtownym hamowaniu nie ma się czego złapać, a przy kolizji nic go nie zatrzymuje. Drugi dotyczy ludzi w samochodzie, bo zwierzę w ruchu staje się obiektem o dużej energii. Do tego dochodzi prozaiczna sprawa rozproszenia kierowcy: pies przechodzący z tyłu na przód w czasie jazdy to sytuacja, w której wszystko może pójść źle w sekundę. Dlatego zestaw do podróży sprowadza się do trzech rzeczy: czegoś, co psa unieruchamia, czegoś, co chroni wnętrze auta, i czegoś, co pomaga zwierzęciu znieść samą podróż.
Cały dział na jednej liście
Trzy sposoby przewożenia
Pierwszy to szelki samochodowe wpinane w zapięcie pasa. Zajmują najmniej miejsca, nadają się do większości aut i pozwalają psu siedzieć albo leżeć na kanapie, ograniczając jednocześnie zasięg ruchu. Drugi to transporter ustawiony w bagażniku i przypięty pasami: daje psu zamkniętą przestrzeń, w której czuje się pewniej, i jest wygodny przy zwierzętach, które w aucie się kręcą. Trzeci to krata albo przegroda oddzielająca bagażnik od kabiny, stosowana przy dużych psach w samochodach kombi. Każde z tych rozwiązań ma sens, o ile jest dobrane rozmiarem i poprawnie zamocowane. Największym błędem jest przypinanie smyczy do obroży zamiast do szelek, bo szarpnięcie przenosi wtedy całą siłę na szyję.
Przed dłuższą trasą
- ostatni posiłek kilka godzin przed wyjazdem, żeby ograniczyć ryzyko wymiotów;
- krótki spacer przed podróżą, żeby pies się załatwił i trochę zmęczył;
- postoje co dwie, trzy godziny, z wyjściem na smyczy i wodą;
- woda podawana na postojach, a nie w czasie jazdy;
- koc, który pachnie domem, bo znajomy zapach ułatwia zwierzęciu odnalezienie się;
- adresówka z aktualnym numerem telefonu na obroży, bo w nowym miejscu łatwiej o ucieczkę.
Pierwsze przejażdżki
Pies, który zna auto wyłącznie z drogi do lecznicy, będzie się go bał, i trudno mu się dziwić. Odwrócenie tego skojarzenia nie wymaga niczego skomplikowanego, tylko powtórzeń. Zaczyna się od siedzenia w zaparkowanym samochodzie przy otwartych drzwiach, z przysmakiem i bez uruchamiania silnika. Potem dochodzi włączony silnik bez jazdy, następnie przejazd na koniec ulicy i z powrotem, a dopiero na końcu krótka trasa zakończona spacerem w ulubionym miejscu. Każdy etap trwa kilka dni i kończy się czymś, na czym psu zależy. Przy zwierzętach, które już wcześniej miały złe doświadczenia, to działa wolniej, ale działa. Nagrody do takiej pracy są w kategorii
przysmaki treningowe.
Choroba lokomocyjna
Sporo psów źle znosi jazdę i nie zawsze jest to strach: u młodych zwierząt częstą przyczyną jest niedojrzały układ równowagi, a objawy to ślinienie się, ziewanie, apatia i wymioty. Z wiekiem problem u części psów mija sam. Pomaga kilka rzeczy: jazda na czczo, chłodne i przewiewne wnętrze, ustawienie psa przodem do kierunku jazdy oraz krótkie, spokojne przejażdżki zakończone czymś przyjemnym, żeby zwierzę nie kojarzyło auta wyłącznie z wizytą u weterynarza. Jeśli to nie wystarcza, warto porozmawiać z lekarzem weterynarii, bo istnieją preparaty stosowane w takich sytuacjach. Rozwiązania łagodzące napięcie znajdziesz w kategorii
preparaty na uspokojenie oraz w kategorii
preparaty uspokajające.
Latem i zimą
Najważniejsza zasada dotyczy upałów i nie ma od niej wyjątków: psa nie zostawia się w zaparkowanym samochodzie, także w cieniu i z uchyloną szybą, bo temperatura w środku rośnie w kilka minut do wartości groźnych dla życia. W czasie jazdy w upał warto zadbać o przewiew i o postoje w cieniu, a spacery przenieść na chłodniejsze godziny. Zimą problemem jest co innego: rozgrzane wnętrze i mroźne powietrze na zewnątrz, więc psa wyprowadza się na postój od razu, a nie po dłuższym staniu. Przy krótkowłosych zwierzętach przydaje się okrycie. Akcesoria na upały znajdziesz w kategorii
akcesoria na upały, a ubranka w kategorii
ubranka i buty.
Najczęściej zadawane pytania
Jak bezpiecznie przewozić psa w samochodzie?
W szelkach samochodowych wpiętych w zapięcie pasa, w transporterze przypiętym w bagażniku albo za kratą oddzielającą bagażnik. Pies jadący luzem nie jest zabezpieczony.
Czy mata wystarczy?
Nie. Mata chroni tapicerkę, ale nie zatrzymuje psa przy hamowaniu. Najlepiej używać jej razem z zabezpieczeniem.
Co zrobić, gdy psu robi się niedobrze w aucie?
Nie karmić bezpośrednio przed jazdą, zadbać o przewiew i robić częste postoje. Przy uporczywych objawach warto porozmawiać z lekarzem weterynarii.
Gdzie ustawić transporter?
Najlepiej w bagażniku, przypięty pasami. Ustawiony luzem na kanapie przesuwa się przy hamowaniu.
Czy pies może jechać na przednim siedzeniu?
Lepiej nie, zwłaszcza przy aktywnej poduszce powietrznej. Bezpieczniejsze jest tylne siedzenie albo bagażnik.
Transport w E-Pazur
W dziale są transportery, maty samochodowe, szelki i pasy, torby oraz preparaty pomocne w podróży. Cały asortyment sklepu przejrzysz w naszym
sklepie zoologicznym online.